REKLAMA NA PORTALU SEGA-SKY

 

NADESICO THE MISSION : KIDOU SENKAN
SEGA Dreamcast
Autor - Rolly

 

 

Wszystko co wiąże się z wielkimi mechami cieszy się od dawna w Japonii ogromną popularnością, więc nie zdziwił nikogo fakt pojawienia się kolejnego anime opartego o ten właśnie motyw. Spośród wielu seriali wyróżnia się klika, wsród nich jest NADESICO, które opuściło także granice Kraju Kwitnącej Wiśni, a nawet zawitało do gier z serii Super Robot Wars. Sam scenariusz jest jak zwykle prosty - stajemy po stronie Elitarnych Jednostek, które nie chcą dopuścić do kolonizacji i niszczenia planet układu słonecznego. Ten sam motyw zawitał także na poczciwego DC. Z tą różnicą, że statek Nadesico dostał nowego pilota czyli gracza siedzącego przed telewizorem, który wspomaga dzielną załogę w jej poczynaniach i jest jej drugim kapitanem no i współdzieli jak na jedno-płytową grę - długą i barwną przygodę.

Za Nadesico The Mission stoi ekipa odpowiedzialna także za anime czyli Kadokawa Shoten, a pomagają jej panowie z ESP. Czyli możemy być pewni, że gra będzie wiernie odzwierciedlała historię znaną z anime. Już na początku poznajemy po świetnych wstawkach filmowych całą otoczkę gry i zasiadamy za sterami naszego potężnego statku. Sama gra łączy w sobie 3 elementy.
Pierwszy to strategia turowa. Cała mapa jest podzielona na heksy, na których znajdują się planety, kolonie lub jednostki wroga. Możemy na niej odnaleźć ziemskie bazy na których odnowimy HP a nawet znajdziemy przydatne przedmiociki. Gdy natomiast udamy się w jakieś bitewne miejsce - mapa zmienia się z tła 2D w wielkie trójwymiarowe pole walki. Oczywiście możemy wykonywać ruchy (bez podziału na heksy, po prostu każda postać ma swoją drogę i po niej może się poruszać w każdym kierunku) zarówno latając w kosmosie jak i na lądzie we wszelakich warunkach pogodowych i terenowych (np. misja na Marsie).

Wszystkie walki odbywają się przy podziale na tury, każdy atak posiada różny zasięg, oparty na różnych rodzajach broni i poziomie doświadczenia) lub używamy specjalnej umiejętności (np. odnowa HP, zwiększenie celności, lepszy unik, zwiększenie szans na uderzenie krytyczne, podwajamy ilość zdobywanych EXP). Ciekawymi patentami są możliwości niszczenia elementów terenu (skały, mosty, słupy) dzięki czemu możemy całkowicie zmienić swoją taktykę podczas gry oraz... drużynowe ataki!!! Tak tak. Niejednokrotnie będziemy mogli wykonać na wroga potężnego połączonego speciala kilkoma mechami. Niestety wrogowie są dość wymagający, więc również niejednokrotnie będziecie musieli powtarzać misje i szukać odpowiedniej strategii. Na szczęście możemy toczyć tzw. Free Battle dzięki czemu zwiększymy doświadczenie zarówno naszym mechom jak i statkowi Nadesico. Oczywiście po walce możemy zdobyć także przedmiot, a po misji ze scenariuszem kapitan wyliczy nam bilans potyczki!! I tu automatycznie nasuwa się drugi element gry - czyli faza rpg.

Oczywiście możemy level'ować całą naszą ekipę, gdyż postacie charakteryzują się wieloma parametrami, a nawet można przydzielać im punkty, dzięki czemu uodpornią się na ataki różnych rodzaji broni, czy nauczą nowych specjalnych umiejętośći. Rzuca się w oczy także ekwipunek (od wyrzutni rakietowych, noży, pistoletów poprzez potężne włócznie, skończywszy na przydatnych do defensywy zbrojach), a to dlatego, że cały czas nawet podczas walki widzimy czym się rózni, gdyż posiada swój wygląd!! Co ważne, różni się także zasięgiem, celnością,siłą itp.

I pora na element trzeci czyli przygodówko- tekstówkę. Wygląda to tak, że możemy zwiedzać nasz statek i prowadzić konwersacje z jego załogą. Ma to duże znaczenie, bo przede wszystkim poznamy postacie (których jest sporo i zdecydowanie przypadną wam do gustu) oraz dzięki tym rozmowom odkryjemy dodatkowe questy czy elementy ekwipunku!! No i uprzyjemnimy sobie czas, odchodząc na chwilę od walki.

Należałoby przejść do oprawy wizualno-dźwiękowej. Grafika to kawał dobrej roboty, zarówno 2D jak i 3D. Postacie i statek wewnątrz są ładnie narysowane (bo poruszamy się jak w klasycznej tekstówce z obrazka na obrazek), a mechy, jak i statki są duże, wyraźne i doskonale wymodelowane, no i oczywiście wiernie odwzorowane, takie jakie zobaczycie w anime. Całość oczywiście trzyma płynne 60fps'ów. Ciut gorzej jest z arenami walki. Wiadomo kosmos jest piękny (gwiazdy, nieraz w oddali widać ogromne planety) i robią pozytywne wrażenie. Gorzej jest ze sceneriami lądowymi. Są troche pustawe (ale to narzuca specyfika gry, bo czego można się spodziewać np. na Księżycu?), ale przynajmniej są zróżnicowane (a to magazyny, wydmy, górskie zbocza itd.). Troszkę blado wypadają same ataki. Niby są ok (czyli zróznicowane i dobrze dopracowane), ale brakuje im trochę tzw. "Power'a" i efekciarstwa, które kochają gracze... Reszta jak np. wstawki FMV - jest bez zarzutów.

Kolej na dźwięk. Muza może się podobać, bo są to te same kawałki, które można usłyszeć w ekranizacji telewizyjnej. Charakteryzują się dynamiką i nie denerwują gracza przy dłuższym obcowaniu z grą. Do efektów ataków, silników napędzających metalowe maszyny czy wybuchów - także nie można się przyczepić. Na uwagę zasługują także czytane przez lektorów dialogi (oczywiście po japońsku - jak na import przystało).

Czyli zostało mi już tylko podsumowanie. Nadesico The Mission to gra warta swoich pieniędzy - długa i nielioniwa, w której znajdziecie masę zadań (łatwych i tych naprawdę wymagających myślenia) oraz pobocznych przygód. Dodatkowo oparta na anime - z czego ucieszą się fani. Dobra grafika i muzyka także dodaje tej pozycji uroku. Maniacy rpg znajdą tu sporą ilość przedmiotów i mogą rozwijać drużynę do bólu godzinami ;-) Szkoda tylko, że po skończeniu gry nie ma żadnego bonusowego save'a. No cóż. Mimo to każdy kto lubi stategie taktyczne z dawką roleplay'ja niech i tak odpali ją na swoim Dreamcast'cie - bo warto!


 

2005-2018 © SEGA-SKY Polska is fan site. All Rights Reserverd.
Sonic the Hedgehog, Dreamcast and all other SEGA, ATLUS, Sammy related trademarks and games © SEGA Sammy Holdings.