REKLAMA NA PORTALU SEGA-SKY

 


Time Stalkers

Platforma - SEGA Dreamcast
Autor - Rolly

 

 

Na chwilę odstąpię od recenzowania importów i opiszę wam coś zrozumiałego dla zwykłego europejczyka. Miał być to jeden z pierwszych anglojęzycznych rpg na DeCe i według zapowiedzi producentów miał powalić wszystkich posiadaczy 'zakręconej konsoli'. Premierę kilka razy przekładano, więc czy naprawdę Climax (developer gry) dał radę wywiązać się ze swoich obietnic? Czytajcie dalej ;-)
Przygoda rozpoczyna się, gdy główny bohater - Sword (zarozumiały, pewny siebie i nieustępliwy koleżka) przypadkowo trafia na małą potyczkę w lesie, niestety tajemniczy wróg ucieka. Sword niezastanawiając się długo rusza za nim w pościg. W pogoni trafia do dziwnej wieży. Jak się później okazuje - jest to droga chwilowo bez powrotu. Trafia bowiem do wykreowanego przez tajemniczego Starca świata.
Jak to bywa w jrpg, aby się z niego uwolnić musi wykonać szereg zadań, między innymi zleconych mu przez szalonego pomarszonego mistrrza.
Przez ten czas nasz niebieskowłosy heros napotyka wiele towarzyszy "'niedoli", których spotkało to samo.
Jeśli ktoś grał w stare gry Climaxa z Mega Drive i uwielbia gry typu "rougelike" poczuje się tu jak w domu.
Sama opowieść nie jest wysokich lotów i jest zdecydowanie za krótka, ale autorzy gry położyli większy nacisk na aspekt grywalności. Oczywiście kończąc grę, mamy dostępne inne zakończenia dla każdej z postaci. Miłym elementem są także scenariusze niegrywalnych postaci (czyli NPC), którzy też mają tu ważne epizody swojego życia.

Gra na początku może wydawać się niełatwa, a to ze względu na pewne cechy postaci, które utrudniają ale i zarazem umilają nam rozgrywkę. Mowa tu o nietypowym levelowaniu postaci, Skillsach, Magii, Przedmiotach. Jeśli ktoś grałw podobne gatunkowo tytuły - pewnie domyśla się iż parametry resteują się po powrocie do miasta. Pojawia się tu także zdradliwy HUNGER METER - odpowiedzialny za przeszukiwanie lochów i odkrywanie ukrytch przedmiotów.
Zdradzę, ze to czynnik do którego musicie się przyzwyaczić - postać trzeba karmić różnego rodzaju przedmiotami, gdyż podczasz szperania po lochach spada bardzo szybko.
Napiszę trochę więcej o reszczcie ważnych elementów.
Przedmioty - jest ich cała masa, a każdy ma swój specyficzny wygląd, a każda z broni ma indywidualne ataki (wszystkie znalezione przedmioty mamy zapisywane także w specjalnym notesie).
Skills - to umiejętności wspomagające postać, są one także zawarte w przedmiotach. Jak je użytkować i co z nimi robić nauczycie się u kowala (tu spoiler) możemy "zdjąć" je z wybranej rzeczy i dodać do jakiegoś Legendarnego przedmiotu!
Gdy zdobędzicie coś z tzw. legend - poczujecie w czym tkwi cała esencja kombinowania. Np. typowo pozytywne podnosienie parametru Luck (dzieki czemu zwiększamy szansę na znalezienie unikalnych przedmiotów), lub w połowie negatywne dodanie mocy ataku (ale to zwiększa nam zużycie VIT). Co sprtyniejsi gracze użyją więc jeśli jest dodstępna umiejętości, która ogranicza zużycie VIT. Po tej mieszance  wychodzimy na zero. Także to pole do popisu logicznego dla Was.

Esencja gry zaczyna się w lochach, które generują się w sposób losowy tak jak i przedmioty i pułapki. Podczas dungeon crawlingu nie raz spotkacie hordy potwórów (które mają co by tu nie pisać - różnego rodzaju wahania nastroju). Walka odybywa się w sposób turowy przy użyciu zwykłych ataków, czarów i przedmiotów. Spodobało mi się to, że nic się nie ładuje - od razu walczymy na danym terenie.
Monstra są albo pokojowo albo wrogo nastawione do nas, a czasami po prostu przycinają 'komara' i można je ominąć bez zaczepki.
Maniacy Pokemona znajdu to coś za co dodatkową pokochają drużynę Climaxa. Najważniejsze jest to, że wszystkie stwory można łapać. Oprócz wcielinia do drużyny możemy je trenować i hodować na VMU. Zresztą będąc przy memorce - przydatnych bonusów na kartę pamięci jest tu masa!
Oprócz tego w Time Stalkers znajdziemy także masę smaczków, dzięki którym kolejne wyprawy nabierają większego sensu. Czeka nas rozbudowa naszego domu, zdobywanie unikalnych kolekcji, które możemy oglądać w specjalnym pokoju, masę zadań od Noimana, dzięki któremu znajdziemy trudne do zdobycia przedmioty czy nauczymy się dodatkowych Skillsów itp. Wszystkiego mamy tu pod dostatkiem,. Pod tym względem jedynie Record of Lodoss War nie pozosostaje w tyle.

Do systemu możnaby spokojnie napisać długą książkę. Ale resztę sprawdzicie sami.
Czas na oprawę graficzną. Stoi na dobrym poziomie, zarówno miasta jak i lochy są w ładnym bajkowym 3D. Ba! Każdy przedmiot ma swój wygląd. Wariuje za to kamera, która trochę za nami nie nadąża za co ją zminuje. Szkoda, że sterować nią możemy tylko w trybie "widoku z oczu".

Mam zastrzeżenia również do czarów - mogłyby być bardziej efektowne, bo tych wyglądających naprawdę groźnie zliczę na palcach u jednej ręki...
Postacie i potwory są ładnie zrobione i zachowują swój Landstalkerowy feeling. Szkoda, tylko że kolejne światy (gdy biegamy poza lochami) są dość małe i całe lokacje przebigamy dość szybko.
Muzyka i dźwięk to nic co wybija się ponad średnią. Uderzenia oręża, efekty magii, pochrumkowania potworów - wszystko na plus. Ścieżka muzyczna również daje się lubić. Nie są to może śpiewane symfonie ale żadnen nie męczy ucha. Niektóre utwory są mistyczne i klimatyczne (np. utwór Marion, czy te z lochów).

Przyszedł czas na podsumowanie. Jeśli jesteś samotnyn graczem i szukasz tu klasycznego rpga - spokojnie odejmij 2 oczka z grywalności. Jeśli natomiast wiesz czym są ciągłe poszukiwania, losowe lochy, umięjtne wykorzystanie nabytych skilów to Time Stalkers odwdzięczy Ci się masą przyjemności z grania. Im dłużej będzesz z nią obcował tym więcej się nauczysz. W tą przygodę właściwie można grać bez końca. Stopień rozbudowania bije o głowę wszystkie znane mi serie. Ponadto masa rozrywek, mini gier, przedmiotów, kombinacji itp. dają naprawdę dużo frajdy. Polecam miłośnikom gatunku oraz fanom Nigela czy Lady.


 

2005-2018 © SEGA-SKY Polska is fan site. All Rights Reserverd.
Sonic the Hedgehog, Dreamcast and all other SEGA, ATLUS, Sammy related trademarks and games © SEGA Sammy Holdings.